Tytuł: "Telefony do przyjaciela"
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 367
Ocena: 5/6
"Telefony do przyjaciela" to historia dwóch sióstr - jeżdżącej na wózku Marzeny i Ani. Łączy je chłopak - Krzysiek, który uległ poważnemu wypadku. Marzena odwiedza go w szpitalu, raz nawet robi to Ania. Dziewczyna zakochuje się w nim, a Krzysiek, spotykając się z Anią, ciągle myśli, że to jej siostra. Ania prowadzi przez jakiś czas prowadzi swoją grę, jednak sprawa wychodzi na jaw. Dochodzi do spięcia między siostrami oraz Anią i Krzyśkiem.
Jednak to nie jest jedyny wątek książki. Ania cały czas zmaga się z Łukaszem, którego zostawiła. Chłopak nie zamierza odpuścić i wymyśla coraz gorsze rzeczy, żeby przekonać Anię do bycia ponownie parą. Do tego mamy wątek Marzeny, która spotyka się z Qubą. Znajomość zaczyna się rozwijać i wszystko wskazuje na to, że będą szczęśliwi.
Na początku zacząłem myśleć, że ta powieść to kolejna, płaczliwa historia dziewczyny, która nie może znaleźć sobie chłopaka. Dopiero później przekonałem się, jak bardzo się myliłem. Początek nie był dla mnie obiecujący, jednak końcówka nieźle namieszała w całej fabule, a autorka wprowadziła wiele zwrotów akcji, co wpłynęło pozytywnie na odbiór książki przeze mnie. A działo się naprawdę dużo i czasami miałem ochotę otworzyć buzię ze zdziwienia. Zastanawiałem się, czy takie rzeczy są możliwe. Jednak są. Motyw nękania czy też toksycznej miłości sprawiły, że książka zmieniła się z płaczliwej historii dziewczyny i lekkiej książki do poczytania w czasie wakacji na książkę z przesłaniem i historią, która może wstrząsnąć człowiekiem.
Pani Anna Łacina stworzyła pełną ciepła i optymizmu powieść, mimo dramatów, jakie dzieją się na zakończenie. Kończy się ona szczęśliwie. Dobrze, że tak, bo innego zakończenia nie wyobrażam sobie w tej sytuacji. Może to jest powieść dla młodzieży, ale niejeden dorosły z chęcią się z nią zapozna.
Za pozycję dziękuję p. Annie Łacinie. :) Przeczytałem ją w ramach "łańcuszka" (tzn. książka wędruje z rąk do rąk, https://www.facebook.com/Telefonydoprzyjaciela).
***
I tak na zakończenie: życzę Wam zdrowych, spokojnych Świąt Wielkanocnych w gronie rodzinnym. :-)
